poniedziałek, 28 sierpnia 2017

3

Autor: Lauren Oliver Tytuł: 7 razy dziś Wydawnictwo: Moondrive

    Sam Kingston. Licealistka, posiadająca wszystko, czego chcą inni ludzie, tak zwykli, nudni i przeciętni. Niezwykle popularna z gromadką przyjaciółek, przystojnych chłopakiem i samowolką, robi co chce, kiedy chce i jak tylko sobie wymarzy. Ma w głębokim poważaniu innych, ich uczucia, czy samoistnienie. Kompletnie każda rzecz uchodzi jej na sucho. Wszystko jest idealne do czasu, jednej chwili przepełnionej bólem, strachem i oślepiającymi światłami samochodu. Jeden dzień przeżywa w, jak myśli nieskończoność, siedem dni, tylko albo aż.
    Książka odpychała mnie od samego opisu, bohaterka wydawała mi się głupią i pustą nastolatką i jak zwykle się nie myliłam. Sam to dość ładna licealistka, niegdyś wyśmiewana jednakże od pójścia do liceum należy do „popularsów”. Gnoi, że tak to ujmę, wszystkich, których uważa za gorszych, pali, pije i imprezuje. Przyjaźni się z Lindsay, Elody i Ally, umawia się z szkolnym przystojniakiem- Robem Cokranem, i jest miłością Kenta McFullera. Ta dziewczyna była jedną z najbardziej irytujących bohaterek z jakimi miałam do czynienia.
    Co do stylu, formy czy gramatyki i interpunkcji nie mam się do czego przyczepić. Wszystko jest, że tak powiem „w punkt”. Książkę szybko się czyta i przynajmniej w moim przypadku nie składała do głębszych refleksji.Z każdą przeczytaną stroną było czuć, że autorka co raz bardziej wczuwa się w historię i mniej opornie się to czytało.
    Jednakże, jest coś, co bardzo mi przeszkadzało, a mianowicie, przedstawienie świata nastolatków i wykreowanie postaci. Ja rozumiem, że nie wszystko musi odzwierciedlać rzeczywistość, że był to zabieg możliwie celowy, jednak wszystko, ale to wszystko było masakrycznie przesadzone. Sama jestem nastolatką i znam otoczenie w jakim żyję od dobrych paru lat. I nie przypominam sobie, żeby młodzież wydziwiała takie akcje.
    Uważam także, że cały kontekst i pomysł jest świetny, jednak gorzej z realizacją. Zachowanie głównej bohaterki, podczas każdej nowej odsłony dnia, prosiło się o błogosławieństwo, a szczególnie zakończenie.
    Ogólnie książkę uważam za średnią, ma swoje plusy, ale także duże minusy. Szczerze powiedziawszy, nie zawiodłam się, gdyż nie oczekiwałam też nie wiadomo czego. Lektura wzbudziła we mnie wiele sprzecznych emocji, często miałam myśli typu- co tu się u licha dzieje?. Jeśli nie macie nic innego do czytania i wyjątkowo byście „zabili czas” to czytajcie, ale za wiele nie oczekujcie. Jednakże myślę, że jest wiele lepszych pozycji do ich zgłębienia niż „7 razy dziś”.
Robaczek


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

4

Autor: Freda Wolff Tytuł: Siostrzyczka musi umrzeć Wydawnictwo: Świat książki     „Siostrzyczka musi umrzeć” to książka wydana w...